osoba duchowną na ten temat taką odpowiedz otrzymałem, jak dla mnie niesatysfakcjonująca i zupełnie się z nią nie zgodziłem. Sadze tez ze naszą wiarę musimy ewoluować i nie wierzyć ślepo to co nam mówią gdyż owa "prawda" może odbiegać od rzeczywistych wydarzeń które miały miejsce. A mądrości przekazywane w kościele należy traktować z dystansem do samego siebie. Prawie wszystko to, co wiemy, łącznie z poważną nauką, opiera się na metaforze. Nie chodzę do kościoła ponieważ nie czuje
kontekście totalnego i bezmyślnego przyzwolenia, które spotykamy także w szkołach katolickich, rodzi eskalację coraz bardziej tajemniczych chorób dzieci, których diagnozy wrzucane są do jednego worka ADHD czy autyzmu (notabene - zaburzeń, które do dzisiaj nie posiadają jednoznacznej etiologii, co samo w sobie dopuszcza interpretację nie tylko naturalistyczną). Wróżbici przeważnie uprawiają nachalnie "myślenie pozytywne", ukrywając powagę zła, a nawet zwykłe problemy czy trudności życiowe przed
- mówi Paweł w liście do Efezjan (Ef 2,8-9) uwypuklając fakt, że chrześcijanin zawdzięcza swoje wieczne życie wyłącznie Bożej łasce; nie można sobie na nie zasłużyć własnymi uczynkami. Bóg zesłał na Ziemię swojego Syna z litości i miłości do ludzi, żeby przez Niego rodzaj ludzki był zbawiony od grzechu. W Ef 2,1-2 Paweł mówi, że przed nawróceniem chrześcijanie byli martwi w swych grzechach, żyli światowym stylem życia, spełniając pragnienia ciała. Bóg był
Reformacji liturgia>odprawiana jest>w języku narodowym. W Kościele Ewangelicko-Augsburskim rozróżnia się kilka typów nabożeństw: nabożeństwo główne>ze Spowiedzią i Wieczerzą Pańską,>nabożeństwo Słowa Bożego>(bez Komunii Świętej),>nabożeństwo okolicznościowe>z kazaniem i liturgią. Zgodnie z nauką Chrystusa>uznajemy dwa stany po śmierci:>niebo (bliskość Boga)>i piekło (wieczne oddalenie od Niego). Odrzucamy naukę o czyśćcu,>jak również z nią związaną>naukę o odpustach>za żywych i umarłych>jako
ciele dziewięciomiesięcznego chłopca z rosyjskiego Dagestanu zaczęły pojawiać się całe wersety z Koranu. Rodzice milczeli, aż na nóżce chłopca wyczytali: "Pokażcie moje znaki ludziom". Jak mówią rodzice dziewięciomiesięcznego malucha z Kizlaru, objawienia zaczęły się zaraz po przyjściu chłopca na świat. Najpierw pojedyncze słowa, potem całe zdania i wersety pochodzące z Koranu. Matka dziecka opowiada, że objawienia zdarzają się dwa razy w tygodniu - zawsze w poniedziałek i w nocy
i eskalacją neopogaństwa. Uparta celebracja głupiego zwyczaju ocierającego się o grzech bałwochwalstwa powtarza się od lat i sprzymierza z niebywałą popularyzacją rozmaitych form wróżb oraz reklamą wróżbitów zarabiających niemałe pieniądze. Celebracja andrzejek i podobnych pogańskich zwyczajów łączy się coraz częściej z narastającą otoczką kultu szczęścia i bogactwa, które się w tym czasie wróżbiarsko przepowiada (jakżeby inaczej), często angażując autentyczne media-wróżbitki, które przekazują
nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje /. Wierzyć nie myśląc, jest prawie równie źle, jak myśleć nie wierząc. Wierzyć - to oświetlać to, co ukryte. Wiara jest jako sklepienie, z którego cegiełkę wyjąwszy, runie wszystko. We wszystkim
z duchami czy paktu z diabłem. Czy nie zwyciężyły one także w czasie ostatnich wyborów w umysłach wielu ludzi? Czy pożądanie Mamony i jej bogatego splendoru nie wyparło ubogiego i cierpiącego Chrystusa? Tegoż właśnie prawdziwego Pana naszego Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata, z którym wielu młodych ludzi, idących na wspomniane wybory pomiędzy jednym piwem a drugim, nie ma już najmniejszego zamiaru się identyfikować. Zwracając się jednak do tych, którzy modlą się lub zwyczajnie myślą, musimy
Bogu, że On nas prowadzi ścieżką ku wieczności. Nieprzypadkowo powołał nas na ten świat (miał przecież wybór - mógł nas nie stwarzać). Jest naszym najlepszym przyjacielem i chce nam pomagać. Największym dowodem Jego miłości było posłanie na świat swego syna Jezusa Chrystusa, żeby odkupił nasze grzechy i otworzył nam drogę ku zbawieniu. Jeśli zaufamy Bogu, nawet najdrobniejsze zdarzenia, choćby były nawet bolesne, trudne i dla nas na pierwszy rzut oka niezrozumiałe nabierają sensu - są nam przecież