i eskalacją neopogaństwa. Uparta celebracja głupiego zwyczaju ocierającego się o grzech bałwochwalstwa powtarza się od lat i sprzymierza z niebywałą popularyzacją rozmaitych form wróżb oraz reklamą wróżbitów zarabiających niemałe pieniądze. Celebracja andrzejek i podobnych pogańskich zwyczajów łączy się coraz częściej z narastającą otoczką kultu szczęścia i bogactwa, które się w tym czasie wróżbiarsko przepowiada (jakżeby inaczej), często angażując autentyczne media-wróżbitki, które przekazują
nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje /. Wierzyć nie myśląc, jest prawie równie źle, jak myśleć nie wierząc. Wierzyć - to oświetlać to, co ukryte. Wiara jest jako sklepienie, z którego cegiełkę wyjąwszy, runie wszystko. We wszystkim
choroby i nieszczęścia. Czy chcemy, czy mamy odwagę odrzucić Objawienie? Prawdziwi prorocy demaskowali fałszywych proroków i zwalczali wróżbitów. Do dezinformacji i pomieszania tych krańcowo różnych pojęć przyczynił się "Harry Potter", gdzie w "magicznej" szkole Howart, nauczającej różnych form wróżbiarstwa (tego samego, które praktykują dorośli wróżbici!) wydaje się pismo "Prorok codzienny". Propaganda "wiedźmostwa" ("Witch") dla dziewczynek i "czarowstwa" dla chłopców ("Harry Potter") - w
owocami żywej wiary. Człowiek czyni dobrze dlatego,>że jest zbawiony,>a nie dlatego,>żeby być zbawionym>przez własne zasługi. Słowo Boże i Sakramenty Święte>są kanałami łaski Bożej>i środkami zbawienia. Przez Słowo i Sakrament>darowana jest nam łaska Boża. Zgodnie z ustanowieniem Pana Jezusa>uznajemy dwa sakramenty:>Chrzest święty i Komunię Świętą. Są one widzialnymi znakami,>pod którymi udzielana jest>niewidzialna łaska Boża. Obydwa sakramenty udzielane są>podczas nabożeństwa. W liturgii
nie uciekał mi w stronę innych ludzi, ale w każdej chwili był wpatrzony w Jezusa. Miałem dziś trzy godziny zajęć plus seminarium magisterskie. W południe uczestniczyłem w spotkaniu wielkiej grupy amazonek z całej Polski. To niesamowite jak cierpienie potrafiło połączyć ze sobą te kobiety. Niedziela: Chyba zaczyna się akademicki maraton. Miałem dziś odpust w Białej, mszę u św. Jana Kantego, mały wykład do Akcji Katolickiej, a na koniec uczestniczyłem w liturgicznej inauguracji roku w DA. Na
potrzeby słuchania opowieści które tłum ludzi chłonie jak gąbka po czym wracając do domów wyciskają ja przed wejściem - zapominając o czym było kazanie i jaka mądrość ksiądz chciał przekazać. Nie podoba mi się styl prowadzenia mszy, po co czytać biblie i modlić się, czy śpiewać chwalebne piosenki?, Uważam ze równie dobre mądrości można by było znaleźć w codziennym życiu człowieka i na pewno bardziej ono by trafiło do ludu nic opowieści z biblii. Zauważyłem tez ze tak naprawdę to 99% ludzi w kościele
grzechu wróżbiarstwa oraz wszelkiej jego propagandy, zwłaszcza w wymiarze publicznym. Jest to problem przyszłości naszego Narodu nie tylko w wymiarze religijnym czy kulturowym, ale też biologicznym. Wróżbiarstwo jest niebezpieczne dla naszego zbawienia i dla zdrowia psychofizycznego. Dokonajmy więc jasnego i radykalnego wyboru, wyboru Wiary przeciwko Wróżbie. Decyzja wyboru Wiary następuje na bazie głębokiego zawierzenia objawiającemu się Bogu - Miłości Miłosiernej - który jest prawdomówny
zesłane przez kochającego Stwórcę. Billy Graham mówi o tym niezwykle przekonująco. Nie ma tu nachalnego nawracania na siłę czy przekonywania, że "tylko moja wiara jest jedynie słuszna". Nie popełnia błędu licznych kaznodziejów, którzy skupieni na Bogu nie potrafią dostrzec indywidualnych dylematów człowieka. Wręcz przeciwnie - odnosi się wrażenie, że pochyla się z troską, uwagą i życzliwością nad każdym z nas. Wiele jest odwołań do własnego doświadczenia, a także do pytań osób, które z nim